czwartek, 7 lutego 2013

i iść dalej


Bo czasami trzeba podnieść swój plecak i iść dalej,
a nie siedzieć w ciemnym lesie na zimnym kamieniu
w czasie deszczu i użalać się, na zbyt duży ciężar plecaka.
Swojego plecaka.

Nie  należy zapominać o naszych doświadczeniach, rozczarowaniach, smutkach...
Nie możemy też stać przy nich i się użalać, i patrzeć jak mija nas nasze własne życie...
Machając bezczelnie
Powinniśmy za to, wziąć to wszystko i iść dalej pomimo wszystko...
I Pomimo ciężaru uśmiechnąć się, choćby czasami...
Choćby do przechodnia, aby mógł pomyśleć: nie jest tak źle, jak wygląda.


(pomimo wszystko) uśmiechałam się znowu z kilku powodów:
- podkarpackiego telefonu od pp
- godzinnej rozmowy z Ba$iem i mnóstwa wspomnień
- rozmowy z Elą
- przypadkowego spotkania Macica
- smsa od o.Ro OP
- "rozmowy" z R.
- spotkania i rozmowy z o.A OP
- łyka wina:)

ale to na pewno przez endorfiny ze śniadaniowego pączka :)

2 komentarze:

  1. a widzisz, ja dopiero wieczorem zjadłam pączka i w związku z tym cały wczorajszy dzień był (i tu bym użyła wulgaryzmu, ale staram się ograniczać) meeeega beznadziejny, że aż się poryczałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. też się wczoraj poryczałam i to chyba nawet ze dwa razy...
    ale wole pamiętać o tym, że się uśmiechnęłam co najmniej 8:)

    OdpowiedzUsuń