Panie Boże,
Ty wiesz, że w moim mózgu jest ograniczona ilość miejsca na przyswajanie kardiologicznych informacji, dlatego proszę Cię o cud! jakikolwiek...
ja tam nikomu źle nie życzę, ale tyle wirusów pałęta się
bez celu po tym świecie...
grypy żołądkowe i takie tam inne... a prof K.
jest przecież taki zapracowany, przydałby mu się taki jeden dzień np w
łóżku... i jestem pewna, że znalazłby się ktoś na zastępstwo....
Panie Boże, proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby.
AMEN!
(uśmiechałam się dzięki rozmowie z Kordkiem)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz